Antykwariaty w czasie pandemii – masowe bankructwa

Antykwariaty to jedne z tych sklepów, które ze względu na pandemię miały dosyć dużo problemów. Wiele antykwariatów musiało po prostu upaść. Osoby, które lubią odwiedzać takie miejsca, musiały przerzucić się na zamawianie książek online. Co ciekawe, internetowe antykwariaty zaczęły generować kilkukrotnie większe zyski w stosunku do swoich stacjonarnych odpowiedników. Dotyczy to oczywiście nie tylko książek, ale też innych branż. Handel online być może właśnie przeżywa swoją złotą erę.

Okazję dostrzegł Jakub Zapłata, który zaczął prowadzić hurtownię z książkami. Pracuje on obecnie jako pośrednik, zajmujący się handlem książkami. Otworzył trzy duże magazyny w Warszawie, Wrocławiu i Łodzi. Cały czas trafiają do niego wręcz stery starych książek, które czekają na nowych nabywców. Przed pandemią mogłoby się wydawać, że taki biznes, jakim jest pośredniczenie w sprzedaży używanych książek może przynosić małe zyski.

Antykwariaty i magazyny z książkami

Teraz jednak jest to żyła złota, choć bardzo możliwe, że po panu Jakubie przyjdą następni. Wtedy pojawi się większa konkurencja, a to oznacza dodatkowe wyzwania. Na razie jednak możemy pogratulować panu Jakubowi inicjatywy i życzyć sukcesu.

Ogólnie hurtownie dość dobrze sobie radzą w dobie pandemii. O ile sklepy i producenci muszą dużo kombinować, tak hurtownie cały czas są przydatne. Można więc jedynie cieszyć się, że przynajmniej części społeczeństwa uda się dbać o swoje interesy w tak mało sprzyjających warunkach.

Kto zyskał a kto stracił na pandemii?

Jeśli spojrzymy sobie na przekrój wielu różnych branż, to zauważymy kilka różnych tendencji. Jedne całkowicie z bankrutowały, a inne zaczęły się rozwijać. Nie ma wątpliwości, że pandemia wprowadziła do świata ogromny chaos, a jakie są jego skutki?

Wielka pandemia – wielki kryzys

Ta sytuacja związana z handlem książkami to tylko wierzchołek góry lodowej jak chodzi o zyski i straty wynikające z pandemii. Branżami, które straciły są zdecydowanie turystyka, gastronomia czy fitness. Jeśli chodzi o turystykę, to widzimy bardzo duże straty u biur podróży i linii lotniczych. Cios otrzymali też właściciele hoteli i noclegowni, w których turyści zwykle się zatrzymują.

Jeśli już o turystyce mowa, to problemy nie ominęły właścicieli różnego rodzaju atrakcji turystycznych. Chodzi tu o wszelkiego rodzaju muzea, sklepiki z pamiątkami czy parki wodne. Wiele straciły na tym miasta znane ze swoich zabytków i wartości historycznej, takie jak Kraków czy Wrocław.

Obszarami, gdzie turystyka stanowi dużą część lokalnej gospodarki są oczywiście góry. Tyczy się to zarówno Tatr razem z Zakopanem, jak i klimatów bieszczadzkich. Stąd się wzięła głośna niedawno akcja „Góralskie Veto”. Miała być ona odpowiedzią na obostrzenia, które doprowadziły górską turystykę do poważnego kryzysu. Wiadomo, że ucierpieli na tym nie tylko górale, gdyż takich turystycznych ośrodków jest dużo więcej.

Dotyczy to nie tylko sytuacji w Polsce, ale i w całej Europie. Jeśli kryzys przeżywają polskie Tatry, to wystarczy spróbować wyobrazić sobie, jak to wygląda w tak obleganych przez turystów miejscach jak Rzym czy czeska Praga. Pandemia wprowadziła tak wiele zamieszania, że można tylko przeprowadzać konkursy na to, kto jest większą ofiarą.

Internetowe antykwariaty i inne sklepy

Mimo wszystko zaczęła się pojawiać nowa szansa na wybicie się niektórych rodzajów biznesów. Wspomnieliśmy już wcześniej o antykwariatach, ale internetowe antykwariaty to tylko część całego handlu online. Wiele sklepów internetowych zaczęło generować coraz większe zyski. Dotyczy to też usług internetowych takich jak platformy streamingowe, gdzie możemy oglądać filmy i seriale z perspektywy własnego komputera lub telewizora.

Największymi wygranymi w pandemii są chyba jednak firmy farmaceutyczne Moderna i Pfizer. To one w tym momencie mają wyłączność na sprzedawanie najbardziej pożądanego produktu, jaki tylko może być w takim okresie. Widać więc, że nie wszyscy na pandemii ucierpią bezpośrednio. Mimo to skutki gospodarcze przełożą się na życie nas wszystkich, a więc mało kto powinien mieć poczucie zwycięstwa.