Bezrobocie w USA. Co poszło nie tak?

Bezrobocie w USA wcale nie maleje. Kraj, który jest potęgą ekonomiczną i teoretycznie powinien dawać przykład innym krajom, znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Dane pokazują, że w ubiegłym tygodnia liczba bezrobotnych wyniosła 411 tys. Liczba odnosi się do osób, które po raz pierwszy ubiegają się o zasiłek dla bezrobotnych. Takie dane właśnie przekazał Departament Pracy USA w swoim najnowszym komunikacie. Jest to sytuacja, której nie spodziewali się ekonomiści. Przewidywali o nich, nowa liczba osób bezrobotnych wyniesie ok. 380 tys. Różnica 31 tys. osób w tym wypadku jest dosyć spora.

Zwróćmy uwagę, że podane przed chwilą dane dotyczą tylko tych, którzy po raz pierwszy chcą pobrać zasiłek. Liczba osób, które pobierają go regularnie, jest dużo większa. Wynosi ona 3,39 mln według danych z 12 czerwca. Tym razem liczba jest lepsza niż się spodziewany, gdyż analitycy szacowali, że łączna liczba bezrobotnych będzie wynosić 3,47.

Stany Zjednoczone po pandemii

Stany Zjednoczone mają problem nie tylko z bezrobociem, ale także z innym aspektami ich lokalnej gospodarki. Zalicza się do nich chociażby wzrost o wartości zamówień na dobra trwałe. Według najnowszych badań wzrosła ona o 2,3%. To i tak nieco mniej niż się spodziewano, gdyż eksperci rynkowi szacowali, że wartość ta wyniesie 2,8%.
Stany Zjednoczone nie mają łatwego życia, jak chodzi o wychodzenie z pandemii.

– Z jednej strony ustąpienie epidemii pozwala luzować restrykcje i zwiększać aktywność gospodarczą, z drugiej zaś strukturalne problemy z podażą pracy czy wąskimi gardłami w łańcuchu dostaw sprawiają, że tempo odbicia nieco słabnie – tłumaczy Maciej Madej w swoim artykule na tms.pl.